Aktualności

Mieszkanie w „sypialni” Krakowa – czy warto?

Mieszkanie w „sypialni” Krakowa – czy warto?

„Sypialniami” nazywane są te dzielnice miast, w których powstaje bardzo wiele budynków mieszkalnych, podczas gdy infrastruktura miejska i publiczna nie jest priorytetem i rozwija się znacznie wolniej. W efekcie mieszkańcy takich dzielnic muszą dojeżdżać do miasta do pracy, szkoły czy też w celu załatwiania codziennych spraw (np. w urzędach), natomiast nocują i realizują podstawowe potrzeby (zakupy, usługi) właśnie w takiej dzielnicy. Zwykle są to części miasta znacznie oddalone od centrum, co stwarza zarówno wiele zalet, jak i niestety wad.

NOWE MIESZKANIA W SYPIALNIACH KRAKOWA – DLA KOGO BĘDĄ DOBRĄ OPCJĄ?

Zakup mieszkania na obrzeżach Krakowa, w dzielnicy sypialnianej, to opcja, która spodoba się osobom nieprzepadającym za miejskim zgiełkiem. W takim miejscu jest zdecydowanie ciszej, spokojniej i bezpieczniej niż w centrum. Zwykle jest też więcej zieleni, a przestrzeń jest ciekawie zorganizowana, tak aby osiedla były przytulne i kameralne. W tym przypadku warto rozważyć zakup nowego mieszkania np na Woli Justowskiej.

Co więcej, można tu bez problemu załatwić większość codziennych spraw – wybrać się na zakupy, do fryzjera, do kina. Dzielnice sypialniane, choć nie aż tak atrakcyjne pod względem handlu i usług jak centralne części miasta, nie zawodzą pod tym względem. Warto też zwrócić uwagę na to, że zwykle są to części miasta, które dopiero powstają – a w związku z tym oferta mieszkaniowa jest tu naprawdę atrakcyjna, a nowoczesne budownictwo przyciąga nie tylko estetyką, ale również wysokim standardem.

NIESTETY W TAKIM MIEJSCU NIE ODNAJDĄ SIĘ CI, KTÓRZY:

• Nie chcą tracić zbyt dużo czasu na codzienny dojazd do pracy, a pracują w centrum

• Lubią wielkomiejski szum i nie chcą mieszkać z dala od „centrum wydarzeń”

• Obawiają się problemów komunikacyjnych, a muszą być w pełni mobilni

Rozważ wszystkie „za” i „przeciw” i zdecyduj sam – czy nowe mieszkanie w Krakowie, w dzielnicy sypialnianej, to opcja dla Ciebie?